Test ucieczkowy Dragona 2 i rakieta w ogniu.
No i w końcu się doczekaliśmy! Od kilku dni znamy już datę testu ucieczkowego Dragona, ma on się odbyć 18.01.2020 ok. godziny 14 naszego czasu.
Na początek krótka animacja od SpaceX pokazujący etapy testu:
Na czym polega ten test?
Test polega na sprawdzeniu, czy kapsuła Dragon 2 jest w stanie 'uciec' daleko od Falcona 9, jeśli ten zgłosi awarię. Przypominam że Dragon 2 ma transportować ludzi na ISS, dlatego takie testy są kluczowe ze względu bezpieczeństwa.
Gdyby w trakcie lotu, doszło do awarii rakiety nośnej, Dragon musi bezpiecznie i bardzo szybko odseparować się od rakiety i uciec, by później bezpiecznie wylądować na oceanie.
Przeprowadzenie testu i jego pomyślne zakończenie jest niezbędne do tego, żeby Dragon w końcu zabrał ludzi na Międzynarodową Stację Kosmiczną (obecnie, tylko Rosja dysponuje pojazdem Soyuz, który transportuje ludzi na ISS ).
Już pod koniec 2018 roku, SpaceX zapowiedziało ten test, ale jak pamiętamy w zeszłym roku, przy okazji testów silniczków SuperDraco doszło do eksplozji kapsuły i SpaceX pracowało wiele miesięcy, nad tym żeby awarie wyjaśnić. W międzyczasie testowali spadochrony, wszystkie testy przeszły pomyślnie, a w listopadzie 2019 odbył się kolejny test silniczków SuperDraco, który tym razem się powiódł i nic nie wybuchło ;)
Do testu, zostanie wykorzystany pierwszy człon Falcona 9, który był już 3 razy użyty do lotów.
Na animacji widzimy, że separacja ma nastąpić gdy Falcon osiągnie prędkość naddźwiękową czyli na wysokości ok. 20km.
Przy okazji, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dojdzie do eksplozji Falcona, co w kontrolowanych warunkach powinno być dosyć spektakularnym widowiskiem.
Testy, testy i co dalej?
Jeśli ten test się powiedzie, prawdopodobnie w ciągu kilku miesięcy NASAS wyśle pierwszą załogę na ISS właśnie za pomocą Dragona 2. Amerykanie, od ostatniej misji wahadłowca Atlantis w 2011, korzystają, a raczej słono płacą($82MLN za miejsce!!) za możliwość podróży na ISS rosyjskim Soyuzem. Ostatni start wahadłowca miał miejsce dokładnie 8.07.2011, dlatego myślę że jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli będą mieli lecieć w ciągu kilku miesięcy to może to być właśnie lipiec.
Natomiast jeśli cokolwiek pójdzie nie tak jak zaplanowano, obawiam się, że przed nami kolejne miesiące śledzenia inwestygacji, co poszło nie tak..bo NASA nie odpuści kwestii bezpieczeństwa, w sumie to jest pierwszy test za który trzymam mocno kciuki, żeby jednak powiódł się w 100 procentach, bo ja już baaardzo chce zobaczyć astronautów w kombinezonach SpaceX, siedzących przy dotykowych ekranach w Dragonie 2, lecących na ISS. Bardzo.

Komentarze
Prześlij komentarz