O testowaniu spadochronów Dragona słów kilka
Miało być o tym, jak Starship wchodzi w atmosferę Ziemi i o lądowaniu, bo wydaje mi się to arcyciekawe, ale biorąc pod uwagę, że to nadal prototyp i pewnie sporo detali się zmieni, to od jakiegoś czasu próbuje się zabrać do opisania sposobu w jaki testują spadochrony w załogowym Dragonie. Jak wiemy, na dzień dzisiejszy (13.10.2019) odbyło się ponad 20 testów samych spadochronów. Dla przypomnienia, bo sporo osób myli normalne lądowanie, albo raczej no(r)minalne ;), które wymaga wspomnianych spadochronów, z sytuacją anormalną, w której wymagane jest natychmiastowe oddzielenie Dragona, w którym znajduje się załoga, od rakiety nośnej i wtedy wkraczają całe na biało, silniczki SuperDraco. Już niedługo, bo podobno 4 listopada, ma odbyć się ten spektakularny test, będzie na co patrzeć o ile wszystko nie wybuchnie wcześniej :)
Tutaj można zobaczyć różne testy silników Super Draco, od takich jednostkowych (czyli sam silnik na stanowisku testowym) po odpalenie silników zamontowanych w Dragonie.
Smok zionie ogniem i to z czterech podwójnych silników. Btw silniki te drukowane są za pomocą druku 3d, co też samo w sobie jest na tyle ciekawe, że fajnie by było o tym napisać.
Wspomnę jeszcze tylko, że przy okazji ostatniego testu, który odbył się w maju, nastąpiła eksplozja, która to właśnie mocno spowolniła albo raczej opóźniła test awaryjnego oddzielenie Dragona, ale to znów osobna bajka.
Wracając do spadochronów, fajne video od SpaceX pokazujące kilka takich zrzutek Dragona, podczas których testowane są spadochrony.
Jak widać, Dragon wynoszony jest w górę za pomocą balona latającego na dużych wysokościach (ten test odbył się z wysokości 15km), z helikoptera (2,4km) oraz dużego samolotu transportowego.
System spadochronów składa się z jednego spadochronu spowalniającego (drogue parachute), który rozkłada się jako pierwszy i ma na celu zmniejszenie prędkości opadania kapsuły, oraz czterech głównych spadochronów, które mają za zadanie umożliwić miękkie lądowanie a raczej wodowanie smoka na wodzie. Dragon ma mieć możliwość bezpiecznego lądowania nawet, jeśli jeden z czterech spadochronów zawiedzie.
Przez to , że pisanie tego posta zajęło mi 3 miesiące ;) zakończę go tutaj.
Tutaj można zobaczyć różne testy silników Super Draco, od takich jednostkowych (czyli sam silnik na stanowisku testowym) po odpalenie silników zamontowanych w Dragonie.
Wspomnę jeszcze tylko, że przy okazji ostatniego testu, który odbył się w maju, nastąpiła eksplozja, która to właśnie mocno spowolniła albo raczej opóźniła test awaryjnego oddzielenie Dragona, ale to znów osobna bajka.
Wracając do spadochronów, fajne video od SpaceX pokazujące kilka takich zrzutek Dragona, podczas których testowane są spadochrony.
Jak widać, Dragon wynoszony jest w górę za pomocą balona latającego na dużych wysokościach (ten test odbył się z wysokości 15km), z helikoptera (2,4km) oraz dużego samolotu transportowego.
System spadochronów składa się z jednego spadochronu spowalniającego (drogue parachute), który rozkłada się jako pierwszy i ma na celu zmniejszenie prędkości opadania kapsuły, oraz czterech głównych spadochronów, które mają za zadanie umożliwić miękkie lądowanie a raczej wodowanie smoka na wodzie. Dragon ma mieć możliwość bezpiecznego lądowania nawet, jeśli jeden z czterech spadochronów zawiedzie.
Przez to , że pisanie tego posta zajęło mi 3 miesiące ;) zakończę go tutaj.
Komentarze
Prześlij komentarz